NA TROPIE PRZYGODY - rodzinne podróże Mieszczuchów
NA TROPIE PRZYGODY - rodzinne podróże Mieszczuchów

Costa Smeralda

2013

Wycieczka na Sardynię była częścią większej wyprawy, która obejmowała również, a może przede wszystkim, Korsykę. To stamtąd właśnie - z Cargese na zachodzie wyspy, wyruszamy w stronę Sardynii. Przed nami około 180 km krętymi, wąskimi korsykańskimi drogami - czyli jakieś 4-5 godzin jazdy do Bonifacio. Na miejscu posilamy się, robimy szybki obchód tego jakże urokliwego miasteczka i wsiadamy na prom, który zabierze nas na Sardynię :-)

Po 50 dłuuugich minutach (trochę nas wybujało) dopływamy! Prom przybija do przystani w Santa Teresa Gallura. Przewijamy Makiego i ruszamy w dalszą drogę. Jeszcze tylko niecałe 30 km i przed wieczorem lądujemy w Palau. Choć musimy przyznać, że jadąc w tamtą stronę nie spodziewaliśmy się niczego nadzwyczajnego, a mijając kolejne spalone słońcem wzgórza nasz optymizm co do zobaczenia widoków porównywalnych z korsykańskimi raczej malał, to jednak Palau, całkiem spore miasteczko położone na zboczu góry i ograniczone zatoką pełną jachtów, za którą rozciągał się widok na morze i okoliczne wyspy, zrobiło na nas niesamowite wrażenie już pierwszego dnia. Na dodatek nasz hotel – Hotel Piccada – okazał się rewelacyjny! Możemy polecić na 100%. Położenie – na zboczu góry, blisko centrum (10 minut spacerem). Można zarezerwować miejsce parkingowe - doradzamy! w sezonie znalezienie wolnego miejsca dla autka na noc musi być koszmarem. Zdecydowanie warto zaklepać pokój z widokiem na morze!
A tu poniżej widok z naszego tarasu :-)

Port w Palau

Palau jest doskonałą bazą wypadową do zwiedzania północno-wschodniej Sardynii (zresztą w ciągu pięciu dni więcej nie uda się zobaczyć – na całą wyspę trzeba pewnie zarezerwować około miesiąca i na dodatek co tydzień przenosić się w inną jej część). Samo miasteczko nie jest zbyt porywające, ale idealne do wieczornego wypoczynku po aktywnie spędzonym dniu (jest doskonałe na leniwe spacery, zjedzenie kolacji w jednej z knajpek we „włoskim” stylu, wizytę z dzieciakami na placu zabaw). Natomiast odwiedzenie okolicznych miejscowości, wysp i kurortów, takich jak La Maddalena, Isola Caprera, Capo D’Orso, Isola Isuledda, Porto Cervo, Porto Rotondo, Golfo Aranci czy Arzachena – potrafi namieszać i rozkochać turystę w tej niesamowitej wyspie.

 

Jako mieszczuchy z małymi dziećmi, które zapragnęły trochę świata zobaczyć, musimy poczynić w tym miejscu dwie ważne uwagi. Po pierwsze: Sardynia jest wyspą raczej ciepłą. A dokładniej: skaliście-pustynną. Znaleźliśmy się na niej w połowie maja, a już mieliśmy wrażenie, że zwiedzanie tego pięknego otoczenia „w sezonie” może być niezwykle trudne – zwłaszcza z małymi dziećmi. My, przed sezonem turystycznym, uzbrojeni w bardzo dobre kremy do opalania, dużą ilość wody pitnej i przewiewne, lekkie ubrania, w głębi lądu, z dala od morskiego wiaterku, czuliśmy się jak na rozgrzanej patelni.

Druga uwaga wiąże się z informacjami zawartymi w  polskojęzycznych przewodnikach. Generalnie – kiszka! Koniecznie po przyjeździe na wyspę odwiedzajcie lokalne punkty informacji turystycznej (ewentualnie wcześniej przeszukajcie internet – włosko i anglojęzyczny). Dopiero tam dowiecie się, co warto w najbliższej okolicy zobaczyć, gdzie kryją się fajne wykopaliska czy grobowce itp.
Warto np. pojeździć po wybrzeżu Costa Smeralda, aby natknąć się od czasu do czasu na jakąś niebiańską plażę :-) Na serio! Widzieliśmy już trochę różnych plaż w życiu, ale tych, które są tutaj niewiele może pobić (no może te na Karaibach ;-))

Wyspy La Maddalena i Caprera

Tekst w przygotowaniu...

Capo D’Orso

Tekst w przygotowaniu...

Porto Cervo, Porto Rotondo i Golfo Aranci

Tekst w przygotowaniu...

No i nadszedł ten dzień. Czas wracać na Korsykę. Ruszamy zatem z Palau do Santa Teresa Gallura. Stamtąd prom do Bonifacio. Znowu zachwycamy się widokiem na cudowne południowe wybrzeże Korsyki. Wow!
To było cudowne 5 dni. Obiecujemy sobie, że jeszcze tu wrócimy, tym razem na dłużej!

 

 

 

Zobacz także:

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.

WITAJ!!!

Piszą o nas! A w zasadzie sami piszemy o sobie ;-)  Najnowszy numer Magazynu Miłośników Subaru "Plejady" - strona 32 :-)

 

Zapraszamy do lektury :-)

 


 

Instagram

Poleć tę stronę na:

Najczęściej czytane: